Rankingi

Najlepsze remaki klasycznych gier według redakcji

Wybraliśmy odświeżenia, które dorównują lub biją oryginał. Bez sentymentu, bez marketingu wydawców. Od Resident Evil po Dead Space, z powodami, dla których warto.

Kuba Wichrowski Kuba Wichrowski 25 września 2026 12 min czytania

Jak wybieraliśmy

Ranking stawia jeden warunek: remake musi tłumaczyć, dlaczego istnieje. Nie wystarczy ładniejsza grafika. Szukamy przypadków, w których nowa produkcja oddaje klimat oryginału i naprawia to, co się zestarzało, bez łamania tożsamości gry.

Każdą pozycję ogrywaliśmy na nowym sprzęcie i porównywaliśmy z oryginałem, często na sąsiednim ekranie. O metodzie wyboru wersji pisaliśmy szerzej w przewodniku po remake'ach i remasterach.

Czołowa piątka

Resident Evil 2 (2019) to wzorzec gatunku: ta sama opowieść, nowa perspektywa i klimat, który przenosi groźbę na XXI wiek. Dead Space (2023) robi to samo dla horroru kosmicznego i poprawia to, czego Isaac nie potrzebował, a co dostaje się i tak.

Final Fantasy VII Remake to kontrowersyjny, ale świetny wybór numer trzy: nie odtwórczy, lecz nowy rozdział, który szanuje oryginał. Resident Evil 4 (2023) i Silent Hill 2 remake dopełniają piątkę.

  • Resident Evil 2: wzorzec, jak zrobić remake bez utraty duszy.
  • Dead Space: nowa gra na starym szkielecie, z doskonałym dźwiękiem.
  • Final Fantasy VII Remake: nie remake, lecz nowy rozdział, i to działa.

Wyróżnienia honorowe

Metroid: Samus Returns, Yakuza Kiwami, Demon's Souls i Tony Hawk's Pro Skater 1+2. Każdy z innych powodów: wierność z komfortem, odświeżenie bez zdrady, pokaz siły nowego sprzętu.

Demon's Souls zasługuje na osobne słowo: to techniczny pokaz mocy, który zachowuje dziwne tempo oryginału zamiast go "poprawiać".

“

Dobry remake to taki, po którym wracasz do oryginału z większym szacunkiem.

Kuba Wichrowski, LvlUpNews

Remaki, których lepiej unikać

Nie wszystko, co błyszczy, jest złotem. GTA: The Trilogy to lekcja, jak nie wypuszczać remake'ów: technicznie słaba, niekompletna i głodowa premiera. Warcraft III: Reforged podobnie, choć odratowano go częściowo łatkami.

Pokrzykaczowie remastery i porty ze sztuczną ceną: 90 zł za przeniesienie tytułu, który działa gorzej niż na oryginale, to lekcja o oczekiwaniach graczy i pazerstwie wydawców. Wartość kolekcji podobne wydania psują, o czym piszemy w analizach wycen.

Menu i klatka z udanego remake'u
Porównanie oryginału i remake'u

Co dalej z falą remake'ów

Trend nie zwolni, bo licencje są bezpieczniejsze niż nowe marki. Spodziewaj się więcej odświeżeń z lat 90. i 2000., w tym tytułów, o które fani proszą od dekad.

Nasza prośba do wydawców: remake'ujcie mniej znane klasyki, a największe hity zostawiajcie oryginałom. Silent Hill 2 pokazał, że się da.

Gracze mogą głosować portfelem: wspieraj dobre odświeżenia, omijaj leniwe porty. Rynek liczy tylko sprzedaż.

Okładka podcastu o remake'ach
Posłuchaj

Odcinek o rankingach

Spory redakcyjne o top remake'ów i najgorsze zawody ostatnich lat.

Top 5 bez sentymentu47:15
Remaki, których nie powinno być32:44
Czego czekamy w 202724:50
LvlUp Club

Więcej takich materiałów

Członkowie klubu czytają duże materiały tydzień przed publikacją i dostają papierowy zin co kwartał.

Kuba Wichrowski
Autor

Kuba Wichrowski

Recenzent i autor rankingów. Ocenia każdy remake dwukrotnie: raz jako fan oryginału, raz jako gracz, który pierwszy raz słyszy o serii.

FAQ

Pytania do tego tematu

Jest w top 5, ale zastrzegamy, że oryginał nadal gra się świetnie. To remake jako uzupełnienie, nie zastąpienie.
Prawie nigdy. To równoległe dzieła. Oryginał zostaje dokumentem epoki, remake interpretacją. Graj w oba, jeśli możesz.
Metal Gear Solid z 1998 roku lub Pierwsza Dungeon Keeper. Tytuły, które potrzebują nowej mechaniki bardziej niż grafiki.
Newsletter

Więcej takich tekstów co piątek

Zapisz się na LvlUp Dispatch i dostawaj zestawienie najlepszych materiałów tygodnia prosto na maila.

Akceptujesz politykę prywatności.